Marta Wilga
Blackwork / ornament

Kadr z pracowni
Duże płaszczyzny czerni. Kompozycja pod ciało, nie pod zdjęcie.
Zaczynała od linorytu i to widać: myśli plamą, nie konturem. Projektuje bezpośrednio na ciele, ołówkiem, w obecności klienta. Szablon jest u niej ostatnim etapem, nie pierwszym.
Pracuje sesjami po sześć godzin, bo czerń kryjąca nie znosi pośpiechu ani przerywania w połowie płaszczyzny. Rękaw domyka średnio w trzech spotkaniach rozłożonych na kwartał.
Prowadzi INKHAUS od 2014 roku. Jeśli projekt do niej nie pasuje, mówi to na konsultacji i podaje nazwisko kogoś, kto zrobi to lepiej.
Robi
- Blackwork
- Ornament
- Geometria
- Duże formaty
Nie robi



